-----------------------------------------------------------------

Zmarł MARIAN OCHAL (l. 81) z Brzozowej Gaci. Pogrzeb odbędzie się w naszej parafii 23.10 (PIĄTEK), o godz. 14.00.
Pół godz. przed Mszą św. - różaniec pogrzebowy.
R.I.P.
--------------------------------------------------------------
W bieżącym tygodniu do sprzątania kościoła zapraszamy mieszkańców Kurowa z ul. Głębokiej (sobota po Mszy św. porannej).
-----------------------------------------------------------------
Jan urodził się 24 czerwca 1390 r. w Kętach (ok. 30 km od Oświęcimia). Do naszych czasów przetrwało ok. 60 dokumentów z jego autografem, stąd wiemy, że podpisywał się najczęściej po łacinie jako Jan z Kęt (Johannes de Kanti, Johannes de Kanty, Johannes Kanti i Joannes Canthy). Po ukończeniu szkoły w Kętach, która musiała stać na wysokim poziomie, zapisał się w 1413 r. na Uniwersytet Jagielloński (miał wówczas już 23 lata). Studia przebiegały pomyślnie, o czym świadczą daty osiąganych stopni naukowych. Najpierw studiował nauki wyzwolone na wydziale artium, gdzie głównym wykładanym przedmiotem była filozofia Arystotelesa. Tu uzyskał w 1415 roku stopień bakałarza, a trzy lata później w styczniu 1418 roku został magistrem filozofii. Objął wówczas funkcję wykładowcy. Stanowisko to było wówczas bezpłatne. Dlatego na swoje utrzymanie Jan zarabiał prywatnymi lekcjami i pomocą duszpasterską jako kapłan (nie znamy dokładnej daty ani miejsca święceń kapłańskich, ale musiało to być między 1418 a 1421 rokiem).W 1421 r. na prośbę bożogrobców z Miechowa Akademia Krakowska wysłała Jana Kantego w charakterze kierownika do tamtejszej szkoły klasztornej. Spędził tam osiem lat (1421-1429). Zadaniem szkoły było przede wszystkim kształcenie kleryków zakonnych. Wolny czas Jan spędzał na przepisywaniu rękopisów, które były mu potrzebne do wykładów. Wśród zachowanych kopii są pisma Ojców Kościoła, św. Augustyna, św. Tomasza, a także Arystotelesa. W Miechowie Jan Kanty pełnił równocześnie obowiązki kaznodziei przy kościele klasztornym. Musiał również interesować się w pewnej mierze muzyką, gdyż odnaleziono drobne fragmenty zapisów pieśni dwugłosowych, skreślonych jego ręką.
W niedzielę, 18 października 2026 r., pod hasłem „Jedno w Chrystusie, zjednoczeni w misji”, będziemy obchodzić 100. Światowy Dzień Misyjny, zwany także Niedzielą Misyjną. Jest to zarazem święto patronalne Papieskich Dzieł Misyjnych – PDM, które otwiera Tydzień Misyjny w Polsce.
Niedziela Misyjna, obchodzona w Kościele katolickim nieprzerwanie od 1926 roku, jest szczególnym czasem modlitwy za misjonarzy i wspierania terytoriów misyjnych na całym świecie.
Ofiary materialne składane na tacę w Niedzielę Misyjną są przeznaczane – wolą ojca świętego – na zasilenie Funduszu Solidarności misyjnej Kościoła powszechnego w całym świecie, jakim opiekuje się Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary.
Pomimo desczowej pogody, w tegorocznej pielgrzymce wzięło udział około 280 osób.
„Mistyczka” to poruszająca, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia kobiety, która odważyła się pójść za głosem serca i przekroczyć granicę tego, co znane. To opowieść o wewnętrznej przemianie, poszukiwaniu sensu egzystencji i niezwykłej drodze, która zaprowadziła Alicję Lenczewską do doświadczeń wykraczających poza materialną rzeczywistość.

W 2026 roku w sezonie letnim (od kwietnia do połowy września) we wszystkich rodzajach pielgrzymek (piesze, rowerowe, biegowe, rolkowe, konne) dotarło na Jasną Górę w sumie ponad 117 tys. pątników (117 370). Więcej o ponad 9 tys. niż rok temu.
Na Jasną Górę w 276 grupach przyszło 105 538 pieszych pątników. W 241 grupach przyjechało 11 434 rowerzystów. W 15 grupach dotarło ponadto 398 biegaczy. Przyjechały tez 2 grupy rolkowe, a w nich 124 osoby oraz dotarła 1 pielgrzymka konna, a w niej 14 pątników.
Najliczniejsze pielgrzymki to:
- 48. Radomska Pielgrzymka Piesza – 8 705 osób
- 44. Pielgrzymka Tarnowska – 7 tys. 200 osób
- 46. Krakowska Pielgrzymka Piesza – 5 700 osób
- 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza – 4 600 osób
Dla wielu grup tegoroczne pielgrzymowanie ze względu na ekstremalne upały, było trudne, ale jak podkreślano ponad wszystko zachwycała gościnność i życzliwość ludzi, którzy pątnikom udzielali wszelkiej pomocy.
















